I na co mi to… (początek)

I na co mi to… (początek)

W tym roku sesje egzaminacyjne wyznaczono w Wiedniu, Noisiel i Frankfurcie. Od czasu pandemii dwa najniższe stopnie (z tych mistrzowskich) zdobywało się podczas video shinsa. Ale od trzeciego dana trzeba się pokazać shinsa iin 審査委員 (egzaminatorom) osobiście.

Wiadomo już, że w 2027 roku egzaminy ponownie będą w Austrii, Niemczech i Francji. I że po wakacjach będzie kolejna edycja video. Zatem – przygotowania czas zacząć. 🙂

Egzamin na stopnie dan składa się z części praktycznej i części pisemnej. Nieco inaczej ma się rzecz z tytułami shogo, ale o ty może innym razem.

W części praktycznej strzela się hitote gyosha 一手行射 (dwie strzały) w tempie egzaminacyjnym (shinsa no maai 審査の間合い).

Od 5 dan egzamin odbywa się w kimonach, więc dochodzą elementy „obsługi” długich rękawów (hadanugi i tasuki sabaki).

Na część pisemną składa się odpowiedź na dwa pytania. Jedno z grupy „technicznej” (zasady strzelania, umiejętności strzeleckie, taihai, podstawowe formy itp.), a drugie z „filozoficznej” (ideologia, koncepcje filozoficzne, postawa szkoleniowa itp.).

Od kilku lat część pisemna jest mocno uproszczona – należy przed egzaminem przygotować (krótkie!) odpowiedzi na otrzymane wcześniej pytania. Chyba dość łatwo się domyślić, że wiele odpowiedzi powstaje metodą „kopiuj-wklej”… 🙁

Jeszcze kilka lat temu część pisemna była prawdziwym sprawdzianem – pytania dostawało się dopiero na egzaminie, a odpowiedzi należało napisać „z głowy”. Wprawdzie od 2015 roku lista pytań (po kilka z obu grup dla każdego stopnia) jest jawna i publikowana na każdy kolejny rok, tym niemniej trzeba było pochylić się nad każdym z nich, bo do ostatniej chwili nie było wiadomo na jaki zestaw przyjdzie nam odpowiadać. A w czasach kiedy ja podchodziłem do egzaminu po raz pierwszy (2008 rok) istniała tylko „giełda”, czyli zestaw pytań, które pojawiały się w poprzednich latach. Wprawdzie prawie zawsze ten zestaw był ograniczony do kilkunastu pozycji, ale czasami były różnie sformułowane. Więc rzetelne studiowanie Kyudo Manual przed egzaminem było standardową procedurą. Czasem zdarzało się tak, że najpierw podchodziło się do części praktycznej, a pisemna były później. Jeśli wiedzieliśmy, że strzelania nam nie poszło (czyli w zasadzie oblaliśmy już po tej części), to naprawdę trudno było się zmobilizować, żeby napisać coś z sensem…

Wśród pytań są takie, na które nie ma dobrej ani złej odpowiedzi (np. „jaka była twoja motywacja do rozpoczęcia kyudo” albo „opisz swoją wizję kyudo”). Ale odpowiadając na pytania, które nie wymagają tak osobistej opinii, zazwyczaj lepiej zacząć od standardowych odpowiedzi zawartych w Kyudo Manual. Zwykle (w kulturze Zachodu) jesteśmy zachęcani do kreatywności i wyrażania własnych przemyśleń. Ale nauczyciele w Japonii raczej oczekują opanowania materiału w takiej formie, w jakiej jest on przekazywany, niż osobistej interpretacji. Zatem lepiej najpierw podać standardową odpowiedź (zawierającą oczekiwane słowa-klucze), a dopiero potem własne wyjaśnienia. Tym bardziej, że miejsca na arkuszu odpowiedzi jest niewiele. Takie zwięzłe pisanie wymaga zrozumienia istoty rzeczy.

Lista pytań, którą ANKF publikuje każdego roku, jest w miarę stabilna. Czasem nie zmienia się nic przez kilka lat. Co jakiś czas (mniej więcej co 4 lata) następuje troszkę większe przemeblowanie lub dochodzą jakieś zagadnienia.

Dla zabawy – przejrzyjcie pytania z lat 2015..2025 i wyszukajcie (istotne) różnice 🙂

W tym roku lista została chyba po raz pierwszy „odchudzona”.

A jak było dawniej?

Wpadł mi w ręce (oczywiście całkiem przypadkowo) zestaw trzech niewielkich książek.

Wśród nich „Kompletny zbiór pytań i odpowiedzi egzaminacyjnych na stopnie kyudo”. 弓道階級 試驗問題解答集全 to książka wydana w 1930 roku, ale w mojej biblioteczce jest rozszerzone wydanie z 1934 r. Książeczka zawiera pytania egzaminacyjne i odpowiedzi od 1923 roku. Jej autorem jest Kiyoshi Murakawa 村河清 (1882-1937), adept Yamato-ryu, od 1918 roku instruktor kyudo w Dai Nippon Butoku Kai

Postanowiłem sprawdzić z czym moglibyśmy się zmierzyć, gdybyśmy zdawali egzamin 100 lat temu.

Rok 1926 w Japonii, to ostatni, piętnasty rok ery Taishō 大正. 25 grudnia 1926 r., po śmierci cesarza Taishō, rozpoczęła się era Shōwa 昭和.

W książce z tego roku są pytania z maja, lipca i listopada. Wybrałem kilka z nich.

Shodan 初段

Q: Mówiąc o piórach w strzale, o jakie pióra chodzi w przypadku kiribun 切文 (kippu 切符) oraz tsumashiro 妻白?
A: Kiribun to pióra, które w środku są czarne, a z przodu i tyłu białe, albo odwrotnie (mają trzy wyraźnie oddzielone „strefy” koloru). Nazywano je również kiriuto. Tsumashiro jest czarne z przodu, a białe w tylnej części.

Q: Co to jest hikime 墓目?
A: Termin hikime może odnosić się do ceremonii albo do specyficznego zakończenia strzały. W przypadku grotu – jest wykonany z drewna paulowni lub magnolii, a kształt i rozmiar różnią się w zależności od zastosowania. Zwykle ma ok. 10 cm długości i 15 cm obwodu, jednak najdłuższe mogą osiągać nawet 30 cm. Wnętrze jest wydrążone, a w przedniej części są dwa, trzy lub pięć otworów (wydających dźwięk). Miedzy otworami umieszcza się bambusowe wzmocnienia i owija w pięciu miejscach nicią.

Q: Proszę opisać krótką historią życia Heki Danjō Masatsugu 日置彈正々次.

Nidan 二段

Q: Jaka jest różnica między soya 征矢 i noya 野矢
A: Soya to strzała bojowa, zwykle malowana dla zabezpieczenia. Noya używana do polowań (również satsuya 獵矢 lub shikaya 鹿矢) była wykonana z jasnego drewna/bambusa.

Q: Co decyduje o długości cięciwy i jaka jest odległość między cięciwą a łukiem (kyuha 弓弝)?
A: Długość cięciwy różni się oczywiście w zależności od długości łuku, ale w naszym kraju długość zależy też od charakterystyki łuku, preferencji dotyczących łuku lub szkoły łucznictwa. Dlatego w przypadku łuku tarczowego o standardowej długości (7 shaku i 3 sun) odległość między cięciwą a łukiem wynosi zazwyczaj 5 sun, ale stosuje się również odległości od 4 do 6 sun.

Q: Opisz krótką historię życia Ishidō Chikurin Jōsei 石堂竹林如成.

Sandan 三段

Q: Jak wygląda łuk sendanmaki 千段巻
A: To łuk gęsto owinięty rattanem (i polakierowany). W zależności od szkoły szczegóły owinięcia mogą się różnić.

Q: Jak mierzyć odległość cięciwy od łuku (kyuha 弓弝) dla dużego i małego łuku.
A: Według Gao Yinga (autor słynnego podręcznika z dynastii Ming) dla dużego łuku odległość powinna być równa rozpiętości kciuka i palca środkowego (przy szeroko rozpostartej dłoni), a w przypadku małego – rozpiętości kciuka i palca wskazującego.

[JS] W moim przypadku ten pomiar chyba niezbyt się sprawdzi, bo mam odpowiednio 23 cm i 20.5 cm…

Q: Opisz krótką historię życia Tanaka Taishin Hidetsugu 田中大心秀次

Yondan 四段, Godan 五段

Q: Omów pracę nóg (sokuhō 足法)

Q: Gdzie znajdują się shōkon 掌根, shōshin 掌心 i kokō 虎口
A: Podstawa dłoni to miejsce, w którym przyczepiony jest mały palec, gdy dłoń jest zaciśnięta; środek dłoni to miejsce, w którym spotykają się palec środkowy i serdeczny; „paszcza tygrysa” to przestrzeń pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym.

Q: Opisz krótką historię życia Hisanori Kimury 木村 壽德

Dodatkowo od 3 dana dostawało się do opracowania kanbun 漢文 – fragment klasycznego tekstu (zapisanego chińskimi znakami). Na 3 dan należało do całego tekstu dodać furiganę (japońskie czytanie), a na 4 i 5 dan należało wyjaśnić i omówić tekst.

W egzaminie listopadowym był do rozpracowania życiorys Saigō Takamori 西郷 隆盛 („ostatniego samuraja”), a w lipcowym – taki oto tekst:

羿之教,人射必至于彀。今之射者,亦知争言彀矣,然卒莫能。
羿教人射箭,一定要求把弓拉满。现在的射箭者,虽然也知道争相谈论拉满弓,但终究还是做不到。
彀者,人但知求彀,而未知所以彀法也。得其所以彀之法不求。
所谓拉满弓,人们只知道追求拉满弓,却不知道拉满弓的方法啊。懂得如何达到满弓的方法后,就不用刻意去追求满弓了。
彀而自彀矣,不得其所以彀之法,虽竭力求彀,能乎哉?

Mencjusz wykorzystał historię „Yi nauczającego łucznictwa”, aby podkreślić, że w procesie uczenia się, działania i samodoskonalenia należy bezwzględnie wymagać od siebie i wdrażać podstawowe umiejętności, zamiast jedynie mówić o teoriach lub wysokich standardach . Jest to zasada „uczenia ludzi metody, ale dbania o ich biegłość”, nawołująca do skupienia się na podstawowych zasadach (technikach łuczniczych), a nie do czczego gadania.

Łucznicy często koncentrują się wyłącznie na trafieniu w cel (彀), a zaniedbują właściwą metodę osiągnięcia tego rezultatu (所以彀之法), przez co nie rozumieją podstawowej istoty/metody łucznictwa. Skoncentruj się na przyczynie. Kurczowe trzymanie się rezultatu to złudzenie, podczas gdy skupienie się na procesie to mądrość. Gdy zrozumiesz/opanujesz metodę i zaczniesz ją praktykować, cel zostanie osiągnięty naturalnie, bez konieczności świadomego wysiłku.

Niezłe, prawda?

Zostawiam ciekawskim do rozpracowania (warto!) całość. Dla ułatwienia: Mencjusz, księga 7. Podpowiedź na tej stronie.

Coś mi się widzi, że w porównaniu z egzaminem z przed 100 lat te dzisiejsze pytania to „bułka z masłem”…

A co z samym egzaminowaniem?

W czasach powszechnych walk (era Sengoku 戦国時代 trwała do zjednoczenia Japonii w 1603 roku) nieformalne „egzaminy” odbywały na polu bitwy – zwyciężał lepszy, sprytniejszy lub mający więcej szczęścia. O randze decydowało urodzenie (przynależność do klasy społecznej) lub rekomendacja.

Jednak wraz z nadejściem pokoju w epoce Edo 江戸時代 (1603-1868) szkoły walki bardziej się sformalizowały. Zamiast pojedynków potrzebny był inny sposób wyróżniania adeptów i wyznaczania hierarchii (w kulturze Japonii wręcz nieodzowny). Powszechny stał się system licencji, które nauczyciel wręczał adeptom w „odpowiednim czasie”.

Możemy spotkać się z dwoma pojęciami: menkyo 免許 i inka 印可. Są dość często używane wymiennie. Na przykład, najwyższa ranga w szkole Ogasawara-ryu, itchōkyū menkyo 一張弓免許, pozwala posiadaczowi „rządzić światem za pomocą łuku„, co oznacza najwyższy autorytet i zdolności nauczycielskie.

Są jednak są między nimi różnice.

Menkyo (mające zwykle kilka poziomów np. shoden, chuden, okuden, hiden) oznacza stopień opanowania danej sztuki na określonym poziomie. Dosłownie to licencja, certyfikat lub pozwolenie. Najwyższym jest menkyo kaiden 免許皆伝, potwierdzające opanowanie wszystkich tajników i technik danej szkoły (przejście wszystkich etapów szkolenia). Adept zwykle otrzymywał przy okazji densho 伝書, czyli spisane zasady (również te tajne). Stawał się depozytariuszem technicznych aspektów szkoły. I powinien być w stanie bezbłędnie je odtworzyć.

Inka lub inka shōmei 印可証明 (dosłownie potwierdzenie przekazu, oświecenia lub kwalifikacji) to rodzaj „namaszczenia”. Odnosi się raczej do sfery duchowej (bardziej wiedzy, niż umiejętności). Inka zazwyczaj nie ma „stopni”. Może oznaczać uznanie gotowości adepta do kontynuacji linii szkoły lub sukcesji.

Jak wyglądają wymagania w Honda-ryu możecie poczytać na stronie Seikyukai. A poniżej ceremonia wręczenia menkyo kaiden Senseia Tokudy.

W obu przypadkach (menkyo i inka) nie jest to jedynie „stopnień”. Jest to deklaracja, że jesteś (możesz/masz być) przyszłością danej sztuki. Miejmy to na uwadze, wchodząc na drogę koryu.

Era Meiji 明治時代 (1868–1912) przyniosła modernizację i standaryzację również w procesach nauczania. Szkoły „starych” sztuk ewoluowały w stronę organizacji uczących coraz większe ilości ludzi. Skutkiem tego osobiste kontakty, a zatem i możliwość codziennego śledzenia postępów uczniów przez soke (głowę szkoły) stały się ograniczone. Powstała przestrzeń na shinsa 審査, czyli formalną ocenę spełnienia wymagań związanych z danym poziomem.

W dawnych czasach najpierw odbywał się egzamin wewnętrzny (uchi kōshi 内考試) i dopiero potem egzamin główny (hon kōshi 本考試). W niektórych dojo praktykuje się to również obecnie.

W kyudo sformalizowane egzaminy i stopnie pojawiły się niebawem po założeniu Dai Nippon Butoku Kai 大日本武徳会 w 1895 roku. W 1921 roku komitet wykonawczy DNBK podjął decyzję o uznaniu kyudo za jedną z trzech „Głównych Dyscyplin Budo” (obok kendo i judo). W 1923 roku powstał oficjalny system stopni w kyudo i podczas Festiwalu Sztuk Walki (Butoku sai 武徳) odbył się w Kioto pierwszy egzamin, mający na celu nadanie stopni.

Wraz z odblokowaniem możliwości uprawiania sztuk walki po II wojnie i powstaniu w 1949 roku ANKF, w celu zapewnienia spójności przekazu opracowano nowe zasady i standardy egzaminowania. Pierwsza wersja ukazała się 25 września 1953 r. i po około 30 aktualizacjach obowiązuje do dziś.

Oficjalne egzaminy ANKF dzielą się na: chihō  (lokalne) 地方審査, rengō  (regionalne) 連合審査, chūō  (centralne) 中央審査 i gaikoku (zagraniczne) 外国審査.

Dla przypomnienia: pierwsze wzmianki o systemie stopni (poziomów) są związane z grą go (igo) 囲碁. Gra pojawiła się w Japonii ~1600 roku, a stopnie – we wczesnym okresie Edo. Gracze mogli awansować, przechodząc przez aż 30 stopni kyu, następnie siedem poziomów dan amatorskich i wreszcie 9 dan profesjonalnych. Ten model w go jest stosowany do dziś.

Znany dziś powszechnie system stopni zawdzięczamy twórcy judo – Jigoro Kano, który nie tylko preferował nazwę judo zamiast Kano-ryu jujutsu, ale również oparte na tradycji gry go stopnie dan w miejsce licencji menkyo.

Pierwszym posiadaczem stopnia shodan w Kōdōkan 講道館 (dojo Jigoro Kano) został w 1883 roku jego główny partner treningowy Tsunejiro Tomita. Kobiety na pierwszy shodan w judo musiały zaczekać 50 lat (Katsuko Kosaki). Na zdjęciu poniżej certyfikat shodan dla Minoru Mochizuki, wydany przez Jigoro Kano w 1927 roku.

Należy pamiętać, że szkoły (szczególnie koryu) różnią się między sobą zarówno sposobem oceniania, promowania, jak i nazw. Więc trudno jest mówić o jednej, jedynie słusznej wersji!

W skrócie i dużym uproszczeniu:

Shinsa mówi: „Spełniasz normy”. To rodzaj „prawa jazdy” potwierdzającego, że potrafisz bezpiecznie się zachowywać i posługiwać sprzętem. Proces jest (raczej) obiektywny, publiczny i zewnętrzny (nie wymagana jest osobista relacja z oceniającymi).

Menkyo mówi: „Znasz i potrafisz wykonać techniki”. To rodzaj „zawodowego” dyplomu czeladnika lub mistrza. Daje uprawnienia do prowadzenia własnego „warsztatu” (dojo).

Inka mówi: „Twoje serce i umysł są tożsame z sercem i umysłem mistrza”. To oznaka „namaszczenia”, które wykracza poza sferę techniki. Potwierdza, że sztuka stała się naszą naturą, a nie tylko wyuczoną umiejętnością.

Przy okazji shinsowej sagi postanowiłem troszkę powspominać i poprzeglądać zdjęcia z moich egzaminów. Było ich już całkiem sporo…

Na początek te, które skończyły się sukcesem 🙂

2008 Loughborough

Nasza kilkuosobowa łódzko-pabianicka grupa (wówczas jeszcze bez nazwy) utrzymywała sporadyczne kontakty z ekipą z Warszawy, w której był m.in. Michał Mazurek, posiadający już wówczas stopień shodan (zdobyty podczas pobytu w Japonii w 2002 roku). Ale jakoś nikt nie myślał, że coś takiego możliwe jest również w Europie. Ja też już nie pamiętam, skąd wziął się u mnie ten szalony pomysł. Nie zrażony brakiem zainteresowania reszty społeczności zacząłem nawet nie aż tak mozolne poszukiwania. Trafiłem do Senseia Hoffa, który przekierował mnie do Liama O’Briana. I tak – po kilkunastu mailach – trafiłem do kampusu Uniwersytetu Loughboroug. Wszystko oczywiście było „nowe, pierwsze i niezwykłe”. I okazało się, że można zdobyć shodan 😀

2009 Frankfurt

Mając już skromne znajomości było już sporo prościej wkręcić się na kolejne europejskie seminarium i shinsa. Tym razem pojechało nas już czterech. I wszyscy wróciliśmy usatysfakcjonowani. W polskim kyudo (wówczas jeszcze bez formalnej organizacji) były już dwa nidany i dwa nowe shodany. Jak będzie okazja, to przepytajcie Witka Rychłowskiego i Witka Fedorowicza o ich wspomnienia z tej wyprawy.

2010 Tokio

W 2010 roku postanowiono zorganizować pierwsze Światowe Zawody Kyudo. Zatem oprócz seminarium i egzaminów była też szansa na zdobycie „zaszczytów i sławy”. Sportowo sukcesów nie odnieśliśmy, ale wróciliśmy wszyscy (a było nas wówczas sześciu) z nowymi stopniami! Kyudowy weekend w Tokio był tylko niewielką częścią kwietniowej podróży, z wieloma turystycznymi atrakcjami. I dwoma historycznymi wydarzeniami: katastrofą w Smoleńsku i wybuchem wulkanu Eyjafjallajökull, który na kilka dni skutecznie uziemił samoloty w prawie całej Europie.

2014 Akishima

Widoczna luka w datach to bynajmniej nie przerwa. To trzy nieudane podejścia do kolejnego stopnia. No i wreszcie za czwartym razem – sukces. W Japonii na yondan egzamin był w kimonie. No i była konieczność dwóch trafień. Obie przeszkody zaliczone skutecznie.