No i co się gapisz?!

No i co się gapisz?!

Podobno „oczy są zwierciadłem duszy”. Po japońsku to powiedzenie brzmi „Me wa kuchihodoni monowo ii” (目は口程に物を言う) – dosłownie „oczy mogą powiedzieć tyle co usta”. To chyba prawda. Elementy związane z mezukai 目使い (użyciem oczu) są również w kyudo bardzo istotnym elementem treningu. Zarówno jako (jeden z pięciu) elementów shaho-shagi no kihon (czyli absolutnych podstaw kyudo), ale również jako (jeden z ośmiu) element aplikacyjny, niezbędny dla prawidłowego wdrożenia podstawowych postaw i ruchów (kihontai).

Zanim zajmiemy się oczami w kyudo warto choć trochę uzmysłowić sobie czym są i jaką rolę pełnią nasze oczy. Oczywiście nie będziemy się zagłębiać w detale okulistyki ani optyki. Warto jednak wiedzieć, że wzrok dostarcza nam aż 60-80% bodźców! Pomaga korygować niedoskonałości innych zmysłów (np. równowagi czy położenia). Dzięki fotoreceptorom rozróżniamy elementy jasne i ciemne, dzięki czopkom widzimy barwy (oczywiście kobiety bardziej 😉), a dzięki pręcikom możemy rozróżniać kształty. W kyudo większość otoczenia jest czarno-biała, więc chociaż tyle możemy odpuścić…

Mawia się, że dobry łucznik powinien być świadomy swoich oczu. Gdy poruszają się nieodpowiednio lub są ustawione nie tak jak trzeba – cała postać sprawia wrażenie niestabilności i niepewności. Wbrew naszemu przekonaniu takie ruchy i skoki spojrzenia są bardzo widoczne z zewnątrz!
W takim razie jakie powinno być dobre kyudowe spojrzenie?

Sięgnijmy do „Kyudo Manual”

Kihontai (podstawowe ruchy i postawy)

Bardzo ważne jest, aby uważać na oczy (mezukai), gdyż stan umysłu łucznika odbija się w jego koncentracji i kierunku ruchu oczu. W tym celu zaleca się, aby powieki były do połowy przymknięte, a wzrok koncentrował się wzdłuż grzbietu nosa. Ważne jest, aby robić to z witalnością, ale bez nadmiernego napięcia. Podczas ukłonu kierunek ruchu oczu wskazuje do czego lub do kogo jest skierowany ukłon (spojrzenie na obiekt対象物を見る taishō-mono o miru) oraz idące za tym uczucia. Jest to szczególnie ważne w przypadku płytkiego ukłonu (yu), który jest wykonywany przed i po strzelaniu. Również przy stawianiu stóp (ashibumi), sprawdzaniu cięciwy (tsuru-shirabe), ustawianiu spojrzenia na cel (monomi) i praktycznie we wszystkich naszych działaniach strzeleckich, wymagana stabilność umysłu i ducha zależy od prawidłowego używania oczu (mezukai). Rozważając rzecz głębiej, oczy odzwierciedlają oko umysłu (czyli duszę), o którym mówi się, że widzi rzeczywistość ostateczną.

Shaho-shagi no kihon (podstawowe zasady i umiejętności w strzelaniu)

Kiedy obserwujemy kogoś lub coś, nasz umysł koncentruje się tylko na tym, co widzimy, zaniedbując własnego ducha i ciało. Dlatego najważniejszym elementem ustawiania spojrzenia (metsuke) jest spojrzenie do własnego wnętrza/serca i zapanowanie nad nim. Mezukai ma ogromny wpływ na oddychanie i postawę. Podczas procesu strzelania nie patrzysz na cel w żadnym innym momencie, oprócz ustawiania stóp (ashibumi), sprawdzania cięciwy (tsuru-shirabe), spojrzenia na cel (monomi) i celowania (nerai). Dawniej dokładnie uczono, jak używać spojrzenia za pomocą takich wyrażeń jak „kumo no kane” czy „yuki no metsuke”. Pojęcia te mogą obejmować wszystkie formy działalności człowieka.

Kumo no kane (蜘蛛の曲尺): odnosi się do kumo (pająk) i kane (w zasadzie kanejuku – kątownik stolarski). Podobnie jak stolarz używa swojego kątownika, tak samo pająk dokładnie sprawdza wiatr i kierunek gałęzi przed zarzuceniem pierwszej nici, która stanie się podstawą, na której zostanie zbudowana sieć. Na etapie ustawiania stóp (ashibumi), z taką samą precyzją i skupieniem, jak w przypadku pająka, kreślona jest wyimaginowana linia między nami a celem, jako baza dla stóp.

Yuki no metsuke (雪の目付): to wyrażenie łączy śnieg (yuki) i skupienie wzroku (metsuke) i odnosi się do skupienia na obserwowaniu spadających pojedynczych płatków śniegu. Tak jak wtedy, gdy oko umysłu jest skierowane na cel, bez mrugania i bez zewnętrznego rozproszenia (monomi).

We współczesnym kyudo (jak napisano w Manualu) wzrok pada na mato wyłącznie w trzech określonych chwilach (ashibumi, yashirabe, monomi/nerai). Jednak w niektórych szkołach (np. Honda-ryu) mato jest postrzegane jako uosobienie przeciwnika, więc patrzymy na nie kiedy tylko jesteśmy skierowani do niego przodem (np. przy podchodzeniu na linię strzału).

Co zatem zrobić aby niepotrzebnie nie spoglądać tam, gdzie nie trzeba?

Przede wszystkim zachować spokój i opanowanie. Rozbiegany wzrok to objaw nerwów (co np. może być spowodowane brakiem umiejętności czy nieznajomością procedury). To również najczęściej pierwszy sygnał cierpienia ciała (zwykle podczas kiza). Na powyższe ratunek jest jeden – ćwiczyć taihai i siedzenie w kiza 😊

W dojo (ale i w życiu codziennym) przydatną umiejętnością jest widzenie peryferyjne. Pozwala ono na dostrzeganie obiektów, które nie znajdują się bezpośrednio przed nami. Mówi się, że widzimy coś „kątem oka”.

U przeciętnego człowieka obiekt znajdujący się ok. 20 stopni od centralnego pola widzenia, jest o 90% mniej wyraźny. Tym niemniej nadal widoczny! Zdolność widzenia peryferyjnego maleje z wiekiem oraz na skutek chorób (np. jaskra czy zaćma, ale również migrena, przewlekły stres czy depresja mogą prowadzić do tzw. widzenia tunelowego). Istnieją jednak ćwiczenia na zwiększenie zakresu widzenia peryferyjnego.

Wiemy, że stojąc (również w postawie toriyumi no shisei) nasz wzrok powinien być skierowany ok. 4 metrów przed nami. Zatem jeśli przyjmiemy, że zakres widzenia peryferyjnego w dół to ok. 70 stopni – można „kątem oka” widzieć własne stopy! No chyba, że ma się bojlerek zamiast kaloryfera (ewentualnie bujny biust).

Widzenie peryferyjne wykorzystujemy w kilku momentach:

  • wycofując się z shai na honza powinniśmy zatrzymać się tak, aby być na równi z innymi osobami. Należy cofać się tak długo aż „kątem oka” zobaczymy plecy innej osoby siedzącej na honza.
  • kiedy stoimy lub klęczymy w tachi problemem jest jednoczesne ruszenie (wstanie lub przejście do przodu). To oczywiście można dość łatwo zrobić jeśli mamy skoordynowany oddech. Ale jeśli nie znamy grupy lub oddechy nie współpracują – wystarczy „kątem oka” obserwować urahazu osoby stojącej lub siedzącej obok nas. Wówczas bez problemu zauważymy ruch i będziemy mogli odpowiednio zareagować.
  • gdy idziemy i wiemy że mamy zakręcić/zmienić kierunek w określonym miejscu (w lewo lub w prawo) peryferyjne obserwowanie na odpowiednim dystansie pozwoli tak dobrać długość kroków, aby skręcić odpowiednią stopą
  • idąc za inną osobą obserwujemy „kątem oka” odległość między naszym urahazu a dolną krawędzią hakamy poprzednika. Możemy wówczas łatwo zachować odpowiedni dystans (i trafić na odpowiednią pozycję – pod warunkiem, że omae wie kiedy skręcić 😉). Ale zawsze warto przed wejściem zrobić kuraidori 位取り(czyli oględziny shajo).

W Manualu wspomniano o tym, że wzrok powinien być skierowany wzdłuż linii nosa. A nos oczywiście w osi ciała! I co z tego wynika?

Ano:

  • jeśli przy wejściu lub wyjściu nie ustawimy się idealnie w kierunku taishō-mono to nie „wcelujemy” z ukłonem
  • podczas obracania głowy (aby spojrzeć na mato lub podczas yashirabe) to głowa powinna się obracać, kierując oczy w odpowiednie miejsce a nie „być ciągnięta” przez zezujące w bok spojrzenie.
  • jeśli nie mamy odpowiednio „skrętnej” szyi to ustawienie głowy przy celowaniu będzie pod kątem, co z kolei zmusi nas do zmiany ustawienia oczu

Wiadomo, że kobiety rozróżniają znacznie więcej kolorów niż faceci (ci, w skrajnych przypadkach tylko fajny i ch***wy). Ale kobiety również mają szersze kąty widzenia peryferyjnego. „Idzie facet szukać czapki, mówisz mu, gdzie jest, wraca i mówi, że nie ma. Idziesz z nim i jest. Magia!”

Warto na koniec zaznaczyć, że mezukai (sposób posługiwania się oczami) to nie to samo co celowanie (nerai)! To całkiem inna opowieść.